Maj będzie dobrym czasem, żeby coś zacząć nowego.

Będzie trochę o mnie.

Beskidzkie Zioła to przestrzeń poświęcona naturze, ziołom i temu, co od zawsze służy człowiekowi.

Kilka lat temu odkryłam coś jeszcze i o tym dzisiaj – o Homeopatii.

Ponieważ wokół homeopatii wciąż jest bardzo dużo niezrozumienia, postanowiłam z każdym kolejnym wpisem przybliżać Wam odrobinę wiedzy na jej temat.

Wciąż jest niewiele miejsc, gdzie można przeczytać przystępnie podane informacje.

Oczywiście można sięgnąć po literaturę, ale wciąż wiele książek jest trudnych do zrozumienia.

Kiedy kilka lat temu kupiłam pierwszą książkę o homeopatii :

„Podróż choroby” Mohindera Singha Jusa.

Ktoś mi ją polecił…,

przyznaję, że połowy nie rozumiałam.

Dopiero po półrocznym kursie Stanów Ostrych Homeopatii, trochę zaczęło się rozjaśniać.

A teraz układa mi się podczas nauki w pięcioletniej Akademii.

Homeopatia pojawiła się w moim życiu w czasie, gdy przez długi czas nie potrafiłam poradzić sobie z pewną, wieloletnią dolegliwością.

Kiedyś o tym pisałam na fb.

Ponieważ Hypericum ( lek homeopatyczny zrobiony z Dziurawca) pomógł mi pozbyć się wieloletniego bólu,

zaczęłam zgłębiać ten temat coraz bardziej.

U wszystkich jest zawsze tak samo:

,, – pfi… co to jest?

Kulka cukrowa?

I to ma pomóc?

A kiedy pomaga , wtedy jest to : łaaał!

Przybliżę Wam, w następnych wpisach jak to zadziałało u każdego ze sławnych homeopatów, którzy w dużej części byli lekarzami akademickimi i zwalczali homeopatię, a stali się homeopatami po wyleczeniu homeopatią, kiedy medycyna chemiczna im nie pomagała.

Dziś ja sama też zachwycona rezultatem zdrowotnym, jestem studentką Słowacka Akademia Klasycznej Homeopatii w Warszawie i z pokorą odkrywam, jak niezwykłe potrafią być ludzkie ścieżki.

Homeopatia jest wspaniała.

Przywraca człowiekowi siły, ustawia w równowadze.

Na przyklad:

Kiedyś nie napisałabym tego posta, ale dzięki homeopatii stałam się bardziej otwarta.

Na początek:

Chcę pokazać Wam trochę więcej tego, czym żyję.

Przede wszystkim jestem pianistką.

Uczę dzieci i dorosłych gry na fortepianie i niezmiennie uważam, że nie ma na świecie nic piękniejszego niż muzyka.

Muzyka jest niedotykalna, a jednak można ją mieć.

Słyszeć uszami, sercem i duszą. Nikt nigdy nie jest w stanie nikomu jej odebrać.

Można ją po prostu mieć bez ograniczeń.

Nawet w najgorszych okolicznościach, można ją przywołać do siebie i podnieść – zmienić. stan swojego ducha.

O tym stanie ducha później….

Gram na trzech instrumentach. Najbliższy jest mi oczywiście fortepian — najbardziej wszechstronny, najbogatszy w brzmienie, najdoskonalszy. Kiedyś nie rozumiałam dlaczego nie nawidziłam na nim ćwiczyć , dziś kocham.

(To tak, jak z homeopatią:

Powielałam kiedyś stereotypowe myślenie w stylu:

,,jak jedna kropla Czegoś rozpuszczona w oceanie może działać?”

Nie rozumiałam, więc obśmiewałam. Typowe….

Nie nawidziłam też pracować na działce przy warzywach, oraz zbierać ziół, później jeszcze pić ten obrzydliwy rokitnik, który zbieraliśmy w najgorszą pogodę przy wydmach nadmorskich. …..ha, ha, ha.

Dziś kocham….)

Drugim instrumentem jest flet poprzeczny, którego dźwięk kocham całym sercem, choć wciąż brakuje mi czasu, by doskonalić grę. Trzecim są organy kościelne. To instrument wyjątkowy — daje mi poczucie szczególnej więzi z ludźmi i przestrzenią sacrum. Muzyka staje się drogą do medytacji, modlitwy i spotkania z Bogiem. Jestem wdzięczna.

Domniemywuję… słyszę to z chóru, znaczy, że ludzie są chyba zadowoleni. Śpiewają …

Kocham każdą moją pracę.

… a teraz jeszcze studia.

Studia też są pracą.

Wierzę, że świat został stworzony doskonale.

Że otrzymaliśmy wszystko, czego potrzebujemy do życia, wzrastania i zdrowienia. W naturze jest pokarm, ukojenie i lekarstwo.

Zioła są darem, który dostaliśmy jak jedzenie i leczenie.

Dlatego kocham je.

Dlatego stworzyłam Beskidzkie zioła.

Bo chciałam, żeby ludzie, którzy nie korzystają z ziół, zainteresowali się.

Ludzie, pijcie herbaty ziołowe zrobione z ziół, które rosną wokół Was.

A teraz chcę przybliżyć jeszcze jeden temat.

Obok ziół pojawiła mi sie jeszcze — Homeopatia.

Myślę, że zawsze była stosowana przez człowieka, ale została tak na prawdę zrozumiana i usystematyzowana około 200 lat temu przez Samuela Hahnemanna.

Dziś homeopatia jest wyśmiewana, najczęściej dlatego, że jest niezrozumiana.

W Polsce szczególnie.

A na świecie stosowana przez 600 mln ludzi.

W licznych krajach, np. w Niemczech, Szwajcarii i innych krajach UE refundowana przez system.

W Indiach jest ok. 7 tysięcy klinik homeopatycznych !

Królewska rodzina w UK, wszyscy Papieże w Kościele Katolickim korzystali z homeopatii.

Celebryci , gwiazdy show- biznesu też, ale nie wszyscy się chwalą. Czemu?

Nacisk farmacji syntetycznej ma wpływ.

W Polsce pacjent nie przyznaje się lekarzowi, że stosuje homeopatie.

Nic dziwnego:

Jaka będzie reakcja lekarza?

Nie wszyscy, ale coraz więcej ludzi zauważa, że gdy syntetyczne leki przez wiele lat nie pomagają, a tylko pojawiają się ,,skutki uboczne” szuka innego rozwiązania swojego problemu zdrowotnego.

Często wówczas szukają pomocy w medycynie chińskiej, germańskuej, bierezonansie czy homeopatii. Itd.

Wiadomo, że syntetyczny lek nie leczy.

Syntetyczny lek tłumi objawy choroby.

Choroba nie znika.

Objaw zniknie, ale pojawi się gdzie indziej, za jakiś czas…

Pojawi się głębiej w organizmie.

Wysypka przeobrazi się w alergię.

Alergia przeobrazi się w astmę.

Astma przeobrazi się w zapalenie stawów.

PRZEOBRAZI.

Choroba jest OBRAZEM stanu ducha człowieka.

Przyczyna cały czas tkwi w człowieku, skoro daje objawy fizyczne

Zwykliśmy mówić na kolejne podczas choroby- objawy : ,,skutki uboczne”,

Na prawdę jest to ta sama choroba.

W innej postaci. Inaczej nazwana.

Choroba jest obrazem.

To jest po prostu zaburzenie stanu równowagi organizmu.

Zaburzenie stanu ducha.

Człowiek zdrowy jest w równowadze.

Powinien żyć i umrzeć ze starości.

Z wyniku przemijania.

Jak to się dzieje normalnie w przyrodzie.

Wszędzie są patogeny.

Gdy nasza Siła życiowa jest w równowadze, organizm poradzi sobie sam.

Nie myślę, , że Bóg stworzył człowieka, żeby cierpiał.

Myślę, że daje pewne obrazy, żeby człowiek zatrzymał się i zastanowił, gdzie w jego stanie ducha jest problem.

Czasem tego nie wiemy, ale mówimy to.

Mówimy to w wywiadzie – homeopacie.

Wyrażamy swój stan ducha poprzez mówienie o sobie.

O tym kiedy indziej.

Homeopatia PATRZY NA OBRAZ człowieka, jako całość.

Na stan ducha, emocji, psychiki.

Stan fizyczny jest obrazem.

W każdym z nas istnieje pewna podatność, wewnętrzna słabość, która czyni nas bardziej wrażliwymi.

To nie bakterie, wirusy, pasożyty tworzą chorobę.

One pojawiają się tam, gdzie jest grunt dla nich .

A gruntem dla nich jest osłabiony organizm z powodu stanu ducha.

Osłabionej Siły Życiowej.

Czyli:

– Brzoza nie jest przyczyną alergii.

– Kot nie jest winny łzawiącym oczom.

To tylko bodźce, które uruchamiają coś głębszego — zapisane w nas napięcia, emocje, doświadczenia, czasem także te niesione przez poprzednie pokolenia.

Alergia, jest już obrazem naszego stanu ducha- naszych emocji, psychiki, traum.

Np. Koleżanka pokłóciła się z koleżanką z pracy, a rano wyskoczyła jej opryszczka

Albo:

Ktoś kobiecie w ciąży mówi, że wygląda grubo i śmieje się ze tego. Nowonarodek w drugim miesiącu życia ma wysypkę na całym ciele, mimo, że mama je zdrowo, karmi go piersią. Pediatra mówi na to ,,trądzik niemowlęcy ” i każe odstawić nabiał. Młoda mama odstawia na jakiś czas. Dziecku znika wysypka. Za kilka miesięcy dziecko ma duszący kaszel. Jest tłumiony Berodualem, gdy jest duszący, a kiedy wydziela sie flegma, traktuje się ją Mucosolvanem.

Póżniej problem wnika jeszcze głębiej. Dziecko ma zapalenie płuc.

Mama przekazała swoje emocje- tą informację, że jest brzydka – swojemu dziecku.

Czyż kiedyś kobiety ciężarnej nie chroniło sie przed złymi informacjami?

Była w stanie ,,błogosławionym”- miała być szczególnie zaopiekowana.

Nikt nie łączy tych zdarzeń w całość.

Przyczyną wg procedur jest nabiał. System tak nauczył.

Patrzeć na narządy człowieka jak na podzespoły w aucie.

A w zasadzie oduczył patrzeć na człowieka jako całość.

A my jesteśmy całością. Ciało i Dusza.

Czy cialo bez duszy może żyć?

Formuła z ostatniego pożegnania na mszy pogrzebowej brzmi:

,, Twoje ciało było świątynią Ducha Świętego… „.

Homeopatia patrzy właśnie tam.

Jej celem jest odnalezienie tej głębokiej przyczyny i przywrócenie organizmowi równowagi.

Remedium homeopatyczne jest subtelną informacją — zdynamizowaną energią, która ma pomóc organizmowi przypomnieć sobie właściwy kierunek i uruchomić proces samoregulacji.

To trudny temat.

To niezwykła i bardzo głęboka dziedzina, którą chcę Wam tutaj stopniowo przybliżać.

W kolejnym wpisie opowiem krótko o tym, jak powstają remedia homeopatyczne i na czym polega ich dynamizacja.